Abstract
W artykule postawiono następującą tezę: mediacja stanowi wyjątkowy przypadek retoryczny, w którym skuteczność perswazji jest odwrotnie proporcjonalna do jej widoczności. Aby być efektywnym perswadującym, mediator musi zrezygnować z pozycji oratorskiej – buduje ethos przez abdykację, a perswazję realizuje przez jej delegację stronom konfliktu. Komunikacja inkluzywna nie jest w tej perspektywie wartością dodaną mediacji, lecz warunkiem koniecznym owej delegacji: tylko w przestrzeni bezpiecznej i opartej na wzajemnym szacunku każda ze stron może stać się perswazyjnie fortunnym rzecznikiem własnej sprawy. Teza ta została zweryfikowana poprzez retoryczną analizę trzech elementów: tzw. korpusu mediacyjnego – monologu mediatora, modelu Porozumienia bez Przemocy (PbP) oraz „komunikatu JA” – z zastosowaniem neoarystotelesowskiej ramy analitycznej (inventio, dispositio, elocutio; etos, patos, logos) uzupełnionej o teorię audytorium Chaïma Perelmana i Lucie Olbrechts-Tyteki. Wykorzystano też metodę close reading do analizy autentycznego przykładu, ujawniającej konkretne zabiegi językowe konstytuujące mediacyjną perswazję.